czwartek, 11 września 2014

Rozdział 13 - Sen.

Wstałam rano i nie wiedziałam co się dzieje.. Przecież ja jestem w Madrycie z moim mężem Pablo... To tylko sen! Nie odnalazłam Violetty , nie byłam w ciąży , nie byłam z Germanem! Byłam w szoku . Usiadłam na łóżku , ubrałam się po czym wyszłam z domu do pracy . Przysiadłam chwilę na ławce . Padał deszcz , więc było ślisko . Gdy wstawałam z ławki poślizgnęłam się . Myślałam , że upadnę . Złapał mnie nieznajomy mężczyzna . - German! - Pomyślałam , i stanęłam wryta .
- Angie ?! - Spytał mężczyzna .
- Ge-German ?! - .. Wykrztusiłam .
Nagle ujrzałam piękną dziewczynę , która miała brązowe włosy , czekoladowe oczy , i piękny uśmiech .
- Oto Violetta . - Powiedział German .
Nic nie powiedziałam - Nie umiałam . Stanęłam przed moja siostrzenicą i ja przytuliłam .

*** German ***
Jaka ona jest piękna , niczym Maria ! Te jej blond włosy , oczy niebieskie ! Cudo . Ona jest śliczna . Ciekawe , czy Angie ma chłopaka .. :(

*** Angie ***
Jaki on jest piękny ! - Angie , co ty wygadujesz . Chodzisz z Pablo . - Myślałam .
Ja nie potrafię ..

- Angie , może pójdziesz z nami na Pizzę ? - Spytał German .
- Jasne ! Bardzo chętnie , tylko najpierw pójdę porozmawiać z teraźniejszym-byłym chłopakiem .
German posmutniał . Widziałam to . Poszłam w stronę studio i poprosiłam Pablo o rozmowę .
Zerwałam z nim .
- To koniec . Ja nie mogę . Żegnaj . Bądźmy przyjaciółmi Pablo .
- Nie potrafię!- Krzyknął
Po tych słowach opuściłam pokój nauczycielski i wróciłam do Pizzerii , oczywiście cała zapłakana .
- Angie ? Coś się stało ? - Spytał German .
- Nie . To znaczy ... Tak! Zerwałam z Pablo . On mnie nie rozumie .
German mnie przytulił .
Dziękuję . - Powiedziałam.
- Nie ma za co .
Gdy przytuliłam Germana , czułam się tak pewnie , tak bezpiecznie . Chciałabym spędzić z nim resztę życia . Gadaliśmy tak 3 godziny . Załapałam język z kochaną Violą . Nagle do pizzerii wbiegł Pablo!
- Teraz mi zapłacisz za to co mi zrobiłaś! Ty zdzi*o !- Krzyczał.
Popłakałam się , a Pablo biegł do mnie z nożem!
- Nie będziesz się tak do niej odzywał! - Krzyknął German i wyrwał mu nóż .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
:D

piątek, 5 września 2014

Rozdział 12 - Musisz przeżyć .

Pakowanie zajęło nam około 3 godzin. Wsiedliśmy do samochodów . Ja jechałam z Olgą , Ramallo , Violettą i Leonem . German jechał sam .
*** Godzinę później  ***
Zaparkowaliśmy przed jeszcze ładniejszą Villą z basenem . Wysiedliśmy i zastanawialiśmy się , gdzie jest German . Nagle zadzwonił mój telefon .
-Halo - odezwałam się pierwsza .
- Pani Angie Castillo ? Pan German - Pański nażeczony - Miał wypadek . Jego stan jest ciężki . Nie oddycha sam i ciężko nam będzie walczyć o jego życie .
Zamarłam . Nie wiedziałam co powiedzieć . Rozłączyłam się . Wszyscy zdenerwowani wsiedliśmy w samochód i ruszyliśmy w stronę szpitala . Podróż zajęła nam 2 i pół godziny .
-Dzień dobry , gdzie leży German Castillo ?
- Sala nr. 37 piętro II .
- Dziękuję .
Weszłam do sali i zaczęłam  śpiewać Algo se Enciende . ( Nie wiem , czy dobrze napisałam :P )
Zaczęłam płakać patrząc na Germana . Nagle sprzęt zaczął pikać . Do sali wbiegły pielęgniarki po czym powiedziały , ze German umiera . Wystraszyłam się . Zabrali Germana na salę operacyjną .
Byłam w szoku . Pojechaliśmy do domu . Ja chciałam się spotkać z Pablo . Poszliśmy do parku i długo rozmawialiśmy . Na koniec stało sie to , czego najbardziej sie obawiałam . Pablo zaczął zbliżać swoją twarz do mojej . Pocałował mnie .
- Co ty sobie wyobrażasz ?! - Uderzyłam go w twarz . - Nienawidzę cię Pablo! .
Wróciłam do nowego domu . Poszłam do sypialni mojej i Germana , usiadłam na łóżku i zaczęłam płakać . Znowu zadzwonił telefon .
- Dzień dobry . Pani Angie ? Mam dla pani dobrą wiadomość . W ostatniej chwili zgłosił się dawca dla wątroby Pana Germana Castillo . Operacja się udała i pan German przeżył .
Zaczęłam płakać z radości! Poszłam do Violetty i jej o wszystkim opowiedziałam . Była tak samo zadowolona jak ja . Ruszyliśmy w stronę szpitala . Jak dojechaliśmy była 3 w nocy .
- Zostańcie tu . - Powiedziałam do Leona i Violetty .
Poszłam do sali , a tam zauważyłam Germana , a obok niego jakąś kobietę , która poprawia mu kołdrę . Nie była to pielęgniarka . German mnie zobaczył , ale ja bez sił wybiegłam z sali . Za mną pobiegł Leon i Viola . Wróciliśmy do domu , a tam im wszystko opowiedziałam .
** Rano **
Zeszłam na śniadanie .
Usiadłam obok Violetty . Ku moim oczom ukazał się German , otwierający drzwi . Violetta się na niego rzuciła i przytuliła . Ja zaczęłam płakać , po czym udałam się do sypialni . Zaraz drzwi otworzył German .
- Kochanie , co się stało ?
- Kochanie!? A co to była za dama , która obok ciebie siedziała , co ?! Nienawidzę cię German . Jak ty mogłeś nam to zrobić ! - Krzyczałam zapłakana .
- Skarbie , to była moja dawczyni . Ona mi oddała krew .
- Nie wierzę ci .
Wstałam i chciałam wyjść z pokoju , lecz za rękę złapał mnie German .
Niespotykanie pocałował mnie . Odwzajemniałam wszystkie pocałunki .
-Przepraszam - Rzekł .
- Kocham cię . - Odparłam po cichu .
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dłuugi jak na mnie :3 Podoba się ?

wtorek, 2 września 2014

;c Wiadomości .

Hej . Mam dla was smutną wiadomość . Jeśli pod tym postem nie bezie min. 2 komentarzy to kończę z pisaniem . Przykro mi , ale jeśli nikt tego nie czyta , to to nie ma sensu ;c Mam nadzieję , że podejmiecie się wyzwaniu ;/

Rozdział 11 - Smutek ? A może nie ?

Wszyscy wypluliśmy wodę .
- Jak to odchodzisz ?! - Krzyknęłam .
- Słuchajcie . Teraz będzie tu nas o dwoje więcej . Nie będzie miejsca dla nas wszystkich . - Powiedziała ze smutkiem Olga . Idę się pakować - kontynuowała .
Violetta wybuchła płaczem .  Podszedł do niej Leon i ją przytulił .
- Nie płacz słońce - Powiedział .
Olga wyszła z jadalni .Rozeszliśmy się do swoich sypialni .
* 15 minut później *
- German , ja zaraz przyjdę . Idę zobaczyć jak się trzyma Violetta . - Oznajmiłam mojemu ukochanemu i nie czekając na odpowiedź wyszłam z pokoju . Zapukałam do drzwi pokoju Violetty .
- Angie , jak dobrze , że przyszłaś . Na prawdę . Mi się to w głowie nie mieści .. - Powiedziała zapłakana Viola .
- Violetto , prześpij się . Idź spać . Będzie dobrze . Obiecuje !
Wyszłam z pokoju nastolatki i ujrzałam Olgę pakującą się . Poszłam do pokoju i zaczęłam przeglądać internet . Po 30 minutach szukania znalazłam cudowną ofertę . Poszłam spać .
*** Rano ***
Jak zwykle obudziłam się przed moim narzeczonym . Pocałowałam go . Wtedy on się obudził . Powiedziałam mu o swoim planie . Zgodził się . Ubraliśmy się i zastaliśmy Olgę która żegna się z Violettą .
- Czekaj !!! - Krzyknęłam razem z Germanem .
Olga spojrzała na nas jak na cymbałów , ale nic nie mówiła .
- Olgo , nie wyprowadzaj się od nas . Przeprowadzamy się do większego domu . - Powiedział German .
- A co z tym domem ? - Dodała Violetta .
- Tutaj będziesz mieszkać ty i Leon , ale dopiero jak urodzisz i dziecko będzie miało minimum 3 miesiące . - Powiedziałam .
Olga miała łzy w oczach . Oczywiście zgodziła się , a my poszliśmy się pakować .
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem , że krótki , ale będę się starała pisać dłuższe <3